Ter Ars Zawwitkowska drawings…..

 

12016570_10206892111368527_1993806498_n (copy)

12316630_1496599153978973_3349490394496999456_n (copy)

IMG_3954 (copy)

12476197_10207530852216649_1214023472_n (copy)

12380070_10207421811290694_2035321597_n (1) (copy)

IMG_4167 (copy)

 

10592041_1168868066476237_1545430236_n 10.01.25 AM (copy)Teresa Zawitkowska jest artystka zwyczajnie niezwykłą. Rysuje w równym stopniu uczuciem co i dotykiem. Delikatne, wysublimowane akty, ujęcia człowieka, zawierają wiele emocji i są uzewnętrznieniem świata przeżyć artystki. Jej sztuka to rodzaj autoanalizy, której efekty dopowiadają to co człowiek ukrywa przed samym sobą. Człowiek jest głównym tematem jej prac. Zmaga się z materia ciała, ukazując najczęściej ujęcia taneczne, erotyczne z wyjątkowym ujęciem krągłości i miękkości linii. Za Joanną Pollakówną można przyjąć określenie dobrze pasujące do opisu dzieł Teresy Zawitkowskiej : „ sztuka przesuniętej rzeczywistości”. Jej prace przekraczają granice miedzy fizyką a metafizyką wkraczając w skomplikowane meandry ludzkich namiętności. Są bardzo haptyczne, dotyk rejestruje temperaturę uczuć, jest dotykiem wirtuoza-pianisty wydobywającym, dźwięk, ton , barwę mimo braku koloru. Z łatwością przechodzi od zachwytu do konkretyzacji, od obserwacji do oddania tego co właściwe tylko wrażliwości. Teresa Zawitkowska jest osobą i artystką spontaniczną. Prawda , bezpośredniość, lekkość i pewna fragmentaryczność ujęcia to notatki Jej uczuć, myśli i zachwytów. Wola wyrażania w jej przypadku jest tożsama z poczuciem piękna. Intuicyjnie, z wielka wrażliwością utrwala ulotne. Ilustrując kolejne ciała i ujęcia , trudne skróty perspektywiczne czy tez wybrane przez siebie twarze czy fragmenty ciał daje nam obraz swojego świata wewnętrznego. Jej sztuka jest bardzo osobista, swobodne ujęcia, precyzja przedstawienia ruchu i gestów granicząca z nieomylnością. Modulacja tonów, ekspresja kreski czy plamy, niedopowiedzenia, nadają tym rysunkom swoistej temperatury, tak że zaczynamy je bardziej odczuwać. niż obserwować. Potrafią budzić takie wzruszenia ,że przestajemy się zastanawiać np. nad środkami artystycznymi, a pozostajemy w tym bardzo osobistym świecie doznań, zachwytów ……Intymność przedstawień wprawia patrzących niekiedy w zakłopotanie. Niekiedy możemy czuć się jak podglądacze czegoś ukrywanego, świata „zza muru”, który dzieląc nie zasłania. Te rysunki płyną z potrzeby tworzenia, są niczym oddech czy spojrzenie na rzeczywistość. Są kultem i kontemplacją piękna codzienności. Mimo że źródło tych prac wypływa z zewnętrzności, to są funkcją psychiki artystki, jej sposobu widzenia i interpretowania rzeczywistości wewnętrznej. Artystka ukazując wycinki świata zewnętrznego odbija swój wewnętrzny intymny. Ja patrząc na te rysunki po chwili przestaję dostrzegać poszczególnych modeli czy modelki a coraz pełniej zaczynam widzieć myśli i uczucia Teresy Zawitkowskiej. I przyznam wprawia mnie to w zakłopotanie, nie wiem na ile chce ona ukryć przed światem to co czuje i myśli, ale nie potrafię oddzielić tego co materialne od tego co tak intymne w przypadku tych prac. Prace Teresy Zawitkowskiej są jak kardiogramy jej emocji. Różnorodne w zakresie środków wyrazu, z pięknym oddaniem detali, ciała ujęte w trudnych skrótach nasuwających skojarzenia z obrazami Andrea Mantegna. Z pasją i bezpośredniością , wielka zmysłowością dotyka seksualności, pragnień i spełnienia. Z tych kompozycji nierzadko szkicowych, bije wewnętrzna energia, niepokój, oddanie tego co tylko wyczuwalne. Teresa Zawitkowska tworząc czuje , dotyka obsesji ale i ciszy. Jej sztuka musi być oceniana w kategoriach ludzkich doznań i ludzkich namiętności. Uderza w nich prostota ludzkich uczuć, proza codzienności która zmierza ku jakiemuś świętu. Patrząc na te prace mam wrażenie jakiejś wyjątkowości, wkraczania w przestrzeń widzianą bardzo osobiście. Sztuka Teresy Zawitkowskiej w świecie zdominowanym pogonią za nowoczesnością może w pierwszym oglądzie wydać się anachroniczna i osadzona w estetyce przełomu XIX i XX wieku. Dotyka jednak tego czego każdy jeśli jest przed sobą szczery szuka i pragnie….” Spełnionej egzystencji, piękna w codzienności,….. wydobywa wyjątkowość z banału… Kończąc przytoczę słowa jednego z najbardziej znaczących artystów figuratywnych XX wieku Francisa Bacona: „ Chciałbym , żeby moje obrazy wyglądały tak, jakby otarła się o nie istota ludzka, […] pozostawiając ślad [ swojej] obecności i pamięć minionych zdarzeń tak , jak ślimak pozostawia za sobą śluz”. Teresa Zawitkowska nie tylko zostawia nam ślad, Ona w nich jest….. Tomasz Kisiel

https://www.facebook.com/teri.ars/    https://www.instagram.com/   http://terarszawitkowska.jimdo.com